X


[ Pobierz całość w formacie PDF ]

duszy przeprowadzającej poznanie. To, że te pojęcia, zasady logicz�
ne i w ogóle czyste prawidłowości rozumowe są metafizycznie obiek�
tywnie prawdziwe było  samo pr zez się zr ozumi ał e .
Czasem, pamiętając o Kartezjuszu, powoływano się także na Boga
jako gwaranta, niewiele się troszcząc o to, że istnienie Boga ma wy�
kazać dopiero racjonalna metafizyka.
Wobec możności myślenia czysto apriorycznego, władzy czyste�
go rozumu, istniała też władza zmysłowości, możność doświadcze�
nia wewnętrznego i zewnętrznego. Pobudzony z  zewnątrz w do-
100
świadczeniu zewnętrznym podmiot staje się dzięki temu pewny
pobudzających go przedmiotów, lecz by poznać je w ich prawdzie,
potrzebuje on czystego rozumu tzn. systemu norm, w których praw�
da ta zostaje wyłożona, norm jako  logiki wszelkiego prawdziwego
poznania obiektywnego świata. Takie jest to ujęcie.
Jeśli zaś chodzi o Kanta, który już doznał wpływu psychologii
empirycznej, dzięki Hume owi odczuł on, że pomiędzy czystymi
prawdami rozumowymi a metafizyczną obiektywnością istnieje prze�
paść innej jeszcze niezrozumiałości, tej mianowicie, w jaki sposób
prawdy rozumowe rzeczywiście mogą odpowiadać za poznanie rze�
czy. Nawet wzorcowa racjonalność matematycznego przyrodoznaw�
stwa stała się zagadką. Pewne było, że swą faktycznie niepowątpie-
walną racjonalność, swą metodę zatem zawdzięcza ono normatyw�
nemu apriori czystego rozumu logiczno-matematycznego, że w swych
poszczególnych dyscyplinach wykazało ono nie dającą się podwa�
żyć czystą racjonalność. Nie jest ono oczywiście czysto racjonalne,
o ile potrzebuje doświadczenia zewnętrznego, zmysłowości; wszyst�
ko jednak, co w nim jest racjonalne, zawdzięcza ono czystemu rozu�
mowi i jego czynnościom normowania  tylko dzięki nim może ist�
nieć zracjonalizowane doświadczenie. Jeśli natomiast chodzi o zmy�
słowość, to przyjęto powszechnie, że przynosi ona jedynie zmysłowe
daty wrażeniowe, właśnie jako rezultat pobudzenia z zewnątrz. Po�
stępowało się więc tak, jak gdyby świat ludzkiego doświadczenia
przednaukowego  nie zlogicyzowany jeszcze przez matematykę
 był światem wstępnie danym jedynie przez zmysłowość.
Hume pokazał, że światu temu w sposób naiwny przypisujemy
przyczynowość sądząc, że w naoczności ujmujemy konieczne na�
stępstwo. To samo dotyczy wszystkiego, co ciała zwykłego, otaczają�
cego nas świata czyni tożsamymi rzeczami o tożsamych własnościach,
relacjach itd. (jak to rzeczywiście Hume szeroko wywodził w Treati-
se, który dla Kanta pozostał nieznany). Daty i kompleksy dat przy�
chodzą i odchodzą, rzekomo jedynie w sposób zmysłowy doświad�
czana rzecz nie jest czymś zmysłowym, co pomimo zmian trwa. Sen-
sualista taką rzecz uważa za fikcję.
My zaś powiemy, że w miejsce spostrzeżenia, które nam przecież
stawia przed oczami rzeczy (codzienne, zwyczajne rzeczy), podsta-
101
wia on same tylko daty zmysłowe. Mówiąc innymi słowy, przeoczą
on to, że sama zmysłowość, odniesiona tylko do dat wrażeniowych,
nie może odpowiadać za przedmioty doświadczenia. Przeoczą on
zatem, że przedmioty doświadczenia odsyłają do ukrytej sprawczo-
ści duchowej i do pytania, co to może być za sprawczość. Musi ona
być przecież z góry taka, aby umożliwić doświadczeniu przednau-
kowemu obiektywnie ważne poznanie przez matematykę, logikę
i matematyczne przyrodoznawstwo, tzn. poznawanie z konieczno�
ścią wiążącą każdego i przez każdego uznawaną.
Kant natomiast powiedział sobie: bez wątpienia przejawiają się
rzeczy, lecz tylko dzięki temu, że daty zmysłowe jeszcze jakoś zakry�
te, są już w pewien sposób zbierane przez formy aprioryczne i logi-
cyzowane w swej przemianie bez odwoływania się do rozumu, któ�
ry ujawnia się jako logika i matematyka, oraz bez docierania do funkcji
normatywnych. Czy teraz owo quasi-logiczne nie jest czymś przy�
padkowym, psychologicznym? Czy jeśli będziemy abstrahować od
niego, matematyka i logika będą w ogóle mieć możliwość poznania
przedmiotów przez same tylko daty zmysłowe?
Takie są idee będące u Kanta wewnętrznym motorem myślenia,
jeśli je właściwie widzę. W swym postępowaniu regresyjnym Kant
chce teraz w gruncie rzeczy pokazać: jeśli zwykłe doświadczenie ma
być rzeczywiście doświadczenie przedmiotów należących do przy�
rody, przedmiotów, które powinny móc być poznawalne w swej
obiektywnej prawdzie, a zatem naukowo, co do ich istnienia lub nie�
istnienia, co do takiego lub innego uposażenia, wówczas świat uka�
zujący się naocznie musi już być tworem takich władz, jak  czysta
naoczność i  czysty rozum , tych samych władz, które jako myśle�
nie wyeksplikowane wyrażają się w matematyce i logice.
Inaczej mówiąc rozum może funkcjonować i ujawniać się w dwo�
jaki sposób. Jednym sposobem jest systematyczne interpretowanie
przez niego samego siebie i odsłanianie się w swobodnym, czystym
matematyzowaniu, w postępowaniu czystych nauk matematycz�
nych. Zakłada on przy tym należącą jeszcze do zmysłowości formu�
jącą czynność  czystej naoczności . Obiektywnym efektem działa�
nia obu władz jest czysta matematyka jako teoria. Drugim sposo�
bem jest stałe, ukryte funkcjonowanie rozumu, który ciągle
102
racjonalizuje daty zmysłowe i zawsze posiada je już jako zracjonali�
zowane. Jego obiektywnym efektem jest zmysłowo-naoczny świat
przedmiotowy będący empirycznym założeniem wszelkiego myśle�
nia przyrodoznawczego jako myślenia świadomie normującego em-
pirię otaczającego świata przez jawny rozum matematyczny. Tak jak
naoczny świat materialny, tak i cały świat przyrodoznawstwa (a więc
także wymagający poznania naukowego świat dualistyczny) jest su�
biektywnym tworem naszego intelektu, z tym, że materiał dat zmy�
słowych pochodzi z transcendentnych pobudzeń, od  rzeczy samych
w sobie . Są one zasadniczo niedostępne (obiektywnie naukowemu)
poznaniu. Zgodnie zatem z tą teorią ludzka nauka jako dokonanie
uwarunkowane współdziałaniem subiektywnych władz zmysłowo�
ści i rozumu (czy, jak mówi Kant,  intelektu ) nie może wyjaśnić zró�
dła,  przyczyny faktycznej różnorodności dat zmysłowych. Osta�
tecznych założeń możliwości i rzeczywistości poznania obiektywne�
go nie można obiektywnie poznać.
Jeśli przyrodoznawstwo podawało się za gałąz filozofii, ostatecz�
nej nauki o tym, co istnieje, i jeśli z właściwą sobie racjonalnością
wierzyło, że pomimo subiektywnego charakteru władz poznawczych
zdoła poznać to, co istnieje samo w sobie, dla Kanta teraz ulega
oddzieleniu nauka obiektywna jako dokonanie pozostające w su�
biektywności od jego filozoficznej teorii, która jako teoria dokonań
zachodzących z koniecznością w subiektywności i przez to jako teo� [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ssaver.htw.pl
  • Drogi użytkowniku!

    W trosce o komfort korzystania z naszego serwisu chcemy dostarczać Ci coraz lepsze usługi. By móc to robić prosimy, abyś wyraził zgodę na dopasowanie treści marketingowych do Twoich zachowań w serwisie. Zgoda ta pozwoli nam częściowo finansować rozwój świadczonych usług.

    Pamiętaj, że dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień bez Twojej zgody. Zadbamy również o bezpieczeństwo Twoich danych. Wyrażoną zgodę możesz cofnąć w każdej chwili.

     Tak, zgadzam się na nadanie mi "cookie" i korzystanie z danych przez Administratora Serwisu i jego partnerów w celu dopasowania treści do moich potrzeb. Przeczytałem(am) Politykę prywatności. Rozumiem ją i akceptuję.

     Tak, zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez Administratora Serwisu i jego partnerów w celu personalizowania wyświetlanych mi reklam i dostosowania do mnie prezentowanych treści marketingowych. Przeczytałem(am) Politykę prywatności. Rozumiem ją i akceptuję.

    Wyrażenie powyższych zgód jest dobrowolne i możesz je w dowolnym momencie wycofać poprzez opcję: "Twoje zgody", dostępnej w prawym, dolnym rogu strony lub poprzez usunięcie "cookies" w swojej przeglądarce dla powyżej strony, z tym, że wycofanie zgody nie będzie miało wpływu na zgodność z prawem przetwarzania na podstawie zgody, przed jej wycofaniem.